Spotkanie szkoleniowo-integracyjne w Gdańsku

Tegoroczne spotkanie integracyjno – szkoleniowe przebiegało w aurze miejskiej jesieni.
Na ulicach pięknego Gdańska mniej turystów, więc łatwiej się poruszać i cieszyć oczy cudownościami architektury i wyrobów z bursztynu…
Miejscem spotkania było Centrum Edukacji Nauczycieli. Tu miałyśmy noclegi i posiłki. Na wykłady i warsztaty chodziłyśmy do Szpitala Klinicznego USK, gdzie dzięki życzliwości Profesora Krzysztofa Preisa udostępniono nam salę wykładową.
W piątek zapoznałyśmy się z teorią Swietłany Masgutovej dotyczącej integracji odruchów przedstawioną przez Elżbietę Cieplińską wraz z asystentkami.
Teoria ta wzbudza spore kontrowersje, ale jak się okazało konsultanci i doradcy laktacyjni też mogą tu coś dla siebie znaleźć, by rozwinąć swój warsztat pracy. Zaprezentowano nam masaż języka, gdy mamy do czynienia z zaburzenia mi sensorycznymi odruchu ssania.
Warsztat był bardzo ciekawy i wywołał spore poruszenie wśród słuchaczy.
Rozmaite rozmowy i komentarze towarzyszyły nam jeszcze długo i przeniosły się na czas kolacji, do jadalni, gdzie raczyłyśmy się znakomitym bograczem.
Kolacja jednak była zbyt krótka, by się „nagadać” i dalsze konwersacje były kontynuowane w hollu piętra sypialnego. Tam już rozmowy toczyły się bez ograniczeń czasowych i tematycznych.
Sobota przyniosła spotkanie z muzykoterapią dogłębną. Dr Barbara Romanowska w bardzo szybkim tempie wprowadziła nas w świat oddziaływania wibracji wywoływanych przez daną wysokość dźwięku na funkcjonowanie naszego organizmu.
Kolejna prelegentka, Natalia Hatalska, obnażyła przed nami pewne mechanizmy marketingowe. Jako osoba znająca się świetnie na reklamie i przekazie wizualnym bez zbędnych ozdobników pokazała nam na czym polega sukces firm mieszankowych i dlaczego tak ciężko jest się przebić profesjonalistom zajmujących się laktacją.
Potem nadszedł czas na podzielenie się doświadczeniami z codziennej praktyki.
Nasza koleżanka Joasia Winiarska, zaprosiła niecodziennego gościa – lekarza kosmetologa, Justynę Zygoń, by w kontekście zaprezentowanego przypadku wyjaśniła nam dlaczego karmienie piersią po redukcji gruczołu piersiowego jest możliwe lub nie.
Monika Rubik przedstawiła interesujące informacje dotyczące rozróżniania czopów na brodawce, ustalania przyczyny ich powstawania i wybierania sposobu leczenia.
Agnieszka Muszyńska podzieliła się trudnym doświadczeniem jakim było rozpoznanie raka u matki karmiącej, która zgłosił się do niej z problemem laktacyjnym.
Po tej solidnej porcji wiedzy nadszedł czas na obiad i zwiedzanie Gdańska.
To piękne, stare, hanzeatyckie miasto przedstawiała nam lekarka z zawodu, a przewodniczka z zamiłowania – Pani Katarzyna Korzeniowska. Przyjemnie było słuchać, gdy ktoś opowiada z takim entuzjazmem o miejscach, o których już tomy napisano, a i tak okazało się, że zawsze można dowiedzieć się czegoś nowego.
Na końcu ul. Długiej nasz grupa podzieliła się i każdy poszedł penetrować gdańskie zaułki na własną rękę. Część postanowiła na chwilę zamienić się w wilki morskie i popłynąć na Westerplatte inni szukali zacisznych kafejek, pachnących kawą i ciastem… A z pewnych źródeł wiemy, że sprawdzono też proces warzenia piwa w kameralnym browarze przy ulicy… Piwnej.
Gdy już wszyscy nacieszyli się atrakcjami spotkaliśmy się na kolacji w „Przystani Smaku” na drugim brzegu Motławy. Rozmowom nie było końca …
Niedziela zaczęła się od niebanalnego spotkania z rodzicami bliźniaków, którzy dzielili się swymi doświadczeniami w oswajaniu podwójnego rodzicielstwa i „karmicielstwa”. Była to również uczta duchowa, gdyż ojciec owej dwójeczki to kompozytor – Robert Kanaan, który uraczył nas swoim kompozycjami zagranymi tylko dla nas, na żywo. Kto chce posłuchać, może tu zajrzeć LINK i chociaż przez chwilę poczuć się tak, jak my…
Kolejna sesja przypadków to doświadczenia Joasi Piątkowskiej, Reginy Dwulit i Małgosi Piliszczuk.
Trzeba przyznać, że spotkanie na Pomorzu było wyjątkowo urozmaicone poprzez możliwość spotkania z nietuzinkowymi specjalistami i rodzicami.
Bardzo dziękujemy wszystkim sponsorom, którzy wsparli i uatrakcyjnili nasze spotkanie.
Największe jednak podziękowania należą się koleżance Bogusi Kiełbratowskiej – inicjatorce i organizatorce spotkania. Wszystkiego dopilnowała osobiście! Dzięki Jej ogromnej pracy i zaangażowaniu wywiozłyśmy z Gdańska dużą porcję nowej wiedzy i dobrych, miłych wspomnień.